Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation
Logowanie
X  
Login:
Hasło:
 
  Nie masz konta? Zarejestruj się
Zapomniałeś hasła? Odzyskaj hasło
Nie dostałeś linku aktywacyjnego? Wyślij go ponownie
 

Top historii


Witam! Z tego miejsca chciałabym podziękować Pani doktor i Pani pielęgniarce z ambulatorium przy ul. Galla w Krakowie za wyjątkową troskę i fachową robotę - rok temu miałam usuwane znamię. Pani chirurg była bardzo delikatna, pani pielęgniarka przez cały zabieg trzymała mnie za rękę i rozmawiała ze mną, dzięki czemu wszystko poszło dobrze.

służba zdrowia

Pobierz ten tekst w formie obrazka
8 kwietnia 2012 - 23:21 przez ~ina | Skomentuj (0) | Do ulubionych
Głosów
30
(w tym negatywnych:
0
)
plus Wspaniałe
30
Jechałam do nowej szkoły do technikum na otwarte drzwi, które miały zacząć się o 10:00.
Niestety, gdy przyjechałam na PKP
o 8:30 okazało się, że pociąg jedyny jest o 12 i nie zatrzymuje się w Rokoko.
Zrozpaczona zadzwoniłam do mamy, opowiedziałam całą sytuację, więc mama postanowiła, że zawiezie mnie i moją koleżankę, ktora również tam się wybiera.
Moja mama ma kiepską orientację w terenie... Zamiast jechać 40 minut jechałyśmy chyba godzinę, aż dojechałyśmy do Poznania.
Mama zawróciła na jakimś parkingu, a ja z daleka wyczaiłam, że zatrzymał się jakiś samochód. Podbiegłam z nadzieją, że pan mi wytłumaczy gdzie znajduje się ta szkoła.
Pan bardzo grzecznie i jasno wytłumaczył mi chyba z 3 razy jak tam dojechać.
Ale to jest nic... Wsiadam do samochodu a on cofa swoim i mówi "Słuchaj, ja jade obok tego miasteczka to kiwne wam światłami"
Tak doprowadził nas do celu.

Naprawde pragne z tego miejsca panu podziękować!
W życiu nie spotkałam tak miłego, uczynnego człowieka.
Nie każdemu chciałoby się zbaczać z drogi żeby jechać pod technikum pokazać gówniarom, gdzie znajduje się szkoła.

Jest Pan wielki! DZIĘKUJĘ!

szkoła kierowca poznań

Pobierz ten tekst w formie obrazka
8 kwietnia 2012 - 14:14 przez ~WspanialyKierowca1 | Skomentuj (0) | Do ulubionych
Głosów
40
(w tym negatywnych:
0
)
plus Wspaniałe
40
Mieszkam w Anglii. Pewnego razu odwiedziła mnie moja mama. Gdy skończył się czas wizyty mamy, odwiozłem ją na lotnisko. Zaparkowałem autko na parkingu i poszliśmy na terminal. Chciałem jej pomóc bo niestety moja rodzicielka ani be ani me po angielsku. Po odprawie wracam do autka, ale najpierw trzeba zapłacic za parking. Podchodzę do automatu biletowego i wtedy zonk. nie mam portfela. przeszukałem wszystkie kieszenie (parę drobniaków tam było) samochód, wiadomo czasmi coś wypadnie, ale pech brakuje mi 50 pensów. I stoję przed tym automatem i myślę, co robić. Wtedy podszedł do mnie pewien pan i zapytał o co chodzi. Wytłumaczyłem mu pokrótce wszystko. On bez żadnych problemów podał mi 50 pensów ze słowami "Może mi też kiedyś zabraknie". Bardzo podziękowałem, Pan życzył mi miłego dnia. Wiem, że to nie dużo, ale wraca wiara w bezinteresowną pomoc od normalnych ludzi.

Pobierz ten tekst w formie obrazka
8 kwietnia 2012 - 13:53 przez ~Groszek | Skomentuj (0) | Do ulubionych
Głosów
50
(w tym negatywnych:
0
)
plus Wspaniałe
50
Miałam ci ja konto w pomarańczowym banku na I. Dokładnie rok czasu. Dziwną sprawą było to, że z konta zaczęły znikać pieniążki, nie jakieś zawrotne kwoty, bo takich nie posiadałam, ale jakieś drobne typu 6 groszy czy 10... Stwierdziłam, że konto na tych warunkach już mi nie odpowiada i chciałam je przenieść do zielonego banku na W. Podreptałam do Pani, opowiedziałam sytuację i wyraziłam zgodę na operację przeniesienia konta, skoro w pomarańczowym nie potraktowali mnie poważnie, to nie chcę ich już widzieć :) Pani w zielonym banku potraktowała mnie jak najbardziej poważnie, wyjaśniła wszelkie wątpliwości, poradziła, co trzeba zrobić, nawet sama zaproponowała, że prześle dokumenty do mojego zakładu pracy. Oczywiście bank pomarańczowy robił okropne problemy, więc chcąc nie chcąc, musiałam się tam wybrać. Zrobiłam awanturę i dopięłam swego. Dziś jestem zadowoloną klientką zielonego banku na W i serdecznie dziękuję Pani Edytce za wszystko :) Jednym zdaniem mi Pani wyjaśniła to, co zrobił bank pomarańczowy. Bardzo, bardzo dziękuję!

banki bankierki

Pobierz ten tekst w formie obrazka
6 kwietnia 2012 - 12:32 przez najpiekniejsza (PW) | Skomentuj (0) | Do ulubionych
Głosów
28
(w tym negatywnych:
0
)
plus Wspaniałe
28
Posiadam działkę poza miastem. Ot chatka na ogrodzie działkowym. Było lato, kiedy poszłam razem z chłopakiem się poopalać na dziełeczce. Pogoda boska, słoneczko, ptaszki ćwierkają, sielanka. Do czasu.

Znam się nieco na pogodzie, z chmur wywróżę, że coś się będzie działo. Zaczęły się zbierać "ciężkie chmury", więc zaczęliśmy się pędem zbierać, bo do przystanku autobusowego było około 5 kilometrów...

Nie zdążyliśmy. Ba, nawet nie udało się nam przejść 1/5 drogi, jak urwała się chmura. Padał strasznie ciężki deszcz, a my ubrani w letnie ciuchy. Przez chwilę biegliśmy ale już po minucie byliśmy tak mokrzy, jakbyśmy wyszli z wanny w ubraniach, więc szliśmy zrezygnowani, z głowami opuszczonymi.
WAŻNE: Ubieram się dość specyficznie, na czarno. Ciężki styl ubioru. Facet podobnie. Ogólnie przez odludzie, po poboczu, sunie "ciemna masa".

NAGLE zatrzymuje się samochód i ktoś woła "wsiadajcie!".
My w szoku. Pakujemy się szybko do auta.

Para starszych ludzi właśnie wracała podobnie jak my z działek, uciekając przed ulewą. Ani przez chwilę nie dało się u nich wyczuć niepokoju. Całą drogę ich uśmiech przywracał mi wiarę w ludzką życzliwość. Nasza aparycja ich nie obchodziła. Mieliśmy czas na miłą pogawędkę o wszystkim i o niczym. Autentycznie robiło mi się ciepło na sercu.

Do dziś wspominam tych Państwa z uśmiechem na twarzy, ponieważ nie kierowali się stereotypowym myśleniem, a dobrym sercem. A trzeba przyznać, że biorąc pod uwagę okoliczności "ryzykowali". Ja na ich miejscu dwa razy bym się zastanowiła czy się zatrzymać, czy też nie...

Mieli niewidomego psa. Głaskaliśmy go całą drogę, mimo że ostrzegali, że może gryźć. Pies nie gryzł, a lizał. Widać nas też polubił.

Kochani Państwo z Działki! Do dziś o Was myślę, mimo że minęło ponad 5 lat.

P.S. GDYBY ktoś kiedyś słyszał, że znajomy znajomej miał podobną sytuację proszę, dajcie znać! (Spore miasto na literę O). Chce im znów podziękować. Tyle lat, a wspomnienie tego wydarzenia przywraca mi wiarę w ludzi.

DZIĘKUJĘ!

działka stereotyp wiara w ludzi

Pobierz ten tekst w formie obrazka
5 kwietnia 2012 - 23:02 przez ~Nieja | Skomentuj (0) | Do ulubionych
Głosów
68
(w tym negatywnych:
0
)
plus Wspaniałe
68
Zbliżają się święta i przy tej okazji przypomniało mi się zdarzenie, które miało miejsce 15 lat temu.
Około roku mieszkałam
sama z dziećmi (10 i 8 lat) - mąż pracował na kontrakcie za granicą. Było mi samej ciężko, zwłaszcza że trzeba też było nosić węgiel i palić w piecach kaflowych. Na dodatek tak się złożyło, że musiałam zostawać w pracy. Już za kilka dni miały być święta, a ja nie miałam w domu nic zrobione i martwiłam się z tego powodu. Któregoś dnia wróciłam, a tu na stole w kuchni leżała kartka o mniej więcej takiej treści:
"Pokój dzieci posprzątany, dywan uprany. Niewidzialna Ręka."
Poznałam pismo mojego taty. Okazało się, że rodzice przyjechali pod moją nieobecność, żeby mi pomóc, choć byli już starsi i schorowani.
Zawsze będę o tym pamiętać.

P.S. Tym, którzy urodzili się później niż w latach 60-tych wyjaśniam, że "Niewidzialna Ręka" była spopularyzowaną przez telewizję akcją dla młodzieży, polegającą na bezinteresownej pomocy innym.

Pobierz ten tekst w formie obrazka
5 kwietnia 2012 - 15:13 przez ~Ewa | Skomentuj (0) | Do ulubionych
Głosów
76
(w tym negatywnych:
0
)
plus Wspaniałe
76
Witam, chciałam podzielić się pewną historią. Myślałam że tacy ludzie już dawno wyginęli ale myliłam się. Wczoraj (3.04.2012) kiedy szłam na spacer wydarzyła się rzecz którą mogłam przypłacić własnym życiem. Szłam spokojnie chodnikiem, przechodziłam przez przejście kiedy nagle ktoś pociągnął mnie do tyłu. Odwróciłam się. Za mną stała młoda dziewczyna. Chciałam zapytać o co chodzi ale w tym samym momencie śmignął przede mną rozpędzony samochód. Nie miałam wątpliwości, gdyby nie ta dziewczyna zostałabym przez niego potrącona. Z plakietki którą owa dziewczyna miała na sobiedowiedziałam się się że miała ona na imię Katarzyna.
Chciałam jej podziękować, jednak kiedy się odwróciłam zauważyłam że dziewczyny już za mną nie ma. Szła sobie chodnikiem jakby nic się nie stało. Nigdy nie sądziłam że są jeszcze na świecie tacy ludzie.

Gdynia ratunek dziewczyna samochód

Pobierz ten tekst w formie obrazka
4 kwietnia 2012 - 20:36 przez ~CierpliwaStokrotka19 | Skomentuj (2) | Do ulubionych
Głosów
71
(w tym negatywnych:
0
)
plus Wspaniałe
71
Swego czasu dorabiałam sobie w sklepie na literę C jako kasjerka. Tego dnia ruch był potworny, o zgrozo, klienci płacili samymi 50 i 100 co w pewnym momencie doprowadziło do kompletnego braku drobnych w mojej kasetce. Jak na złość, panie kierowniczki nie mogły mnie poratować. I wtedy pojawiła się Ona- starsza pani, którą traktuję jak najlepszą przyjaciółkę, (zwracam się do niej po imieniu). Spytała jak mi pomóc, po czym wzięła ode mnie banknot 100zł i poszła rozmienić, wracając z drobnymi po 10 minutach, bo w innych miejscach też nie mieli. Dziękuję Tereniu.

sklepik

Pobierz ten tekst w formie obrazka
4 kwietnia 2012 - 20:34 przez ~kasjereczka | Skomentuj (0) | Do ulubionych
Głosów
46
(w tym negatywnych:
0
)
plus Wspaniałe
46
Mój mąż wyjechał służbowo na kilka dni, miasto zasypane śniegiem do kolan, a mieszkamy w domku i każdy odśnieża swój podjazd i kawałek "swojego" chodnika. Ja rano przed wyjściem do pracy odśnieżyłam tylko wąską ścieżkę, więcej nie dałam rady bo śnieg mokry i potwornie ciężki. Koło południa wrócił do domu mąż, a o piętnastej pojechał po mnie do pracy. Gadamy sobie w aucie i mąż pyta - kto tak pięknie odśnieżył przy naszej bramie, ja lekko zdziwiona, bo nic szczególnego nie widziałam w tym moim odśnieżaniu (wręcz przeciwnie) no ale - mówię, że ja... Podjeżdżamy pod dom, patrzę i oczom nie wierzę - calusieńki podjazd, kawał chodnika czyściusieńki, zero śniegu.... Okazało się, że to nasz sąsiad. Zupełnie bezinteresownie. Potem nam powiedział:
- No bo przecież chłopina wróci z trasy padnięty i nawet do garażu nie wjedzie, to mu pomogę...

Pobierz ten tekst w formie obrazka
4 kwietnia 2012 - 14:26 przez ~jewka | Skomentuj (0) | Do ulubionych
Głosów
86
(w tym negatywnych:
0
)
plus Wspaniałe
86