Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation

Poczekalnia

Tutaj trafiają wszystkie historie zgłoszone przez użytkowników - od was zależy, które z nich nie trafią na stronę główną, a którym się może poszczęścić. Ostateczny wybór należy do moderatorów.
poczekalnia
Moja córka ma epilepsję. "Nietypową", bo wywoływaną niespodziewanym hałasem. Tydzień temu, gdy czekałyśmy na zielone światło, dostała ataku po nagłym klaksonie tira. Atak był tak silny, że wyrwała dłoń z mojej dłoni(zawsze ją trzymam za rękę) i uderzyła z całą siłą bezwładu twarzą w chodnik. Efekt-złamany nos i otarcie twarzy. I tu pragnę podziękować: kierowcom samochodów, którzy nie zważając na ruch i swoje sprawy(sobota, wczesne południe), zatrzymali się, ruszając z pomocą. Strażakowi z Lublińca za fachową pomoc ratunkową i mieszkance pobliskiego domu za chęć pomocy. Dzięki Wam powstrzymałam krwotok i dotrwałam do przyjazdu karetki. Serdecznie dziękuję. Za człowieczeństwo.

Pierwsza pomoc wypadek

Pobierz ten tekst w formie obrazka
11 sierpnia 2017, 12:05 przez Ena68 (PW) | Skomentuj | było | Do ulubionych
Głosów
0
(w tym negatywnych:
0
)
plus Wspaniałe
0
poczekalnia
Najedzona.pl - Znajdź lokal z najlepszym jedzeniem w swoim mieście, kuchnia domowa, domowe obiady, bar mleczny, catering, domowe obiady warszawa, tanie obiady warszawa, kuchnia domowa warszawa, wrocław, gdańsk, szczecin, najlepsze obiady domowe, restauracje, bary mleczne, dobre jedzenie poznań, tanie obiady abonamentowe trójmiasto, tanie obiady abonamentowe warszawa, tanie obiady abonamentowe wrocław, tanie obiady abonamentowe katowice, tanie obiady abonamentowe szczecinek, , tanie obiady łódź. Znajdź lokal z najlepszym jedzeniem w swoim mieście. Tutaj znajdziesz opinie na temat barów mlecznych, restauracji oraz wszystkich innych punktów gastronomicznych w Polsce

kuchnia domowa domowe obiady bar mleczny catering warszawa tanie wrocław gdańsk szczecin najlepsze restauracje bary mleczne dobre jedzenie poznań abonamentowe trójmiasto katowice

Pobierz ten tekst w formie obrazka
2 sierpnia 2017, 19:58 przez tt093889 (PW) | Skomentuj | było | Do ulubionych
Głosów
0
(w tym negatywnych:
0
)
plus Wspaniałe
0
poczekalnia
Nie będzie to historia długa, ani bardzo skomplikowana. Większości zapewne także nie ściśnie za serce, dla mnie jednak był to wspaniały gest.

Otóż działo się to jakiś czas temu w mojej szkole. Należałoby także nadmienić, że mieszkam zagranicą, a historia miała miejsce za czasów, kiedy w kraju byłam świeżaczkiem. Niewiele rozumiałam, czy to z zasad w szkole panujących, czy też z języka, chociaż to akuratnie zależało w dużej mierze od sytuacji.
W każdym razie, byłam bardzo zestresowana wszystkim, co w wyżej wymienionej placówce się działo, zwłaszcza biorąc pod uwagę, że człowiekiem byłam i jestem, dosyć nieśmiałym, ale równocześnie dumnym - chwilami aż za bardzo - więc zapytać, czy poprosić o coś było dla mnie niemal niemożliwym. Nadmienię także, że w mojej szkole funkcjonowały tak zwane planery, gdzie uczniowie zapisywali swoje zadania domowe, czy prywatne notatki; chociaż służyły one także nauczycielom do zapisywania w nich "uwag pisemnych" oraz usprawiedliwień, jednak nie będę się w to tutaj szczegółowo zagłębiać, ponieważ nie ma to aż tak dużego znaczenia dla historii. Ostatnią ważną informacją jest to, że za nieodrobienie zadania domowego uczniowie dostają kary.

Skoro przebrnęliśmy już przez ten przydługi wstęp, przejdźmy już do właściwego wątku...

Była to lekcja języka angielskiego. Właściwie dobiegała już końca. Ja jak zawsze, niezwykle spięta, uważnie słuchałam słów nauczycielki, by przypadkiem nie minąć się z jakąś istotną informacją.
I wtem, okazało się, że dostajemy zadanie domowe - stworzyć prezentację na komputerze i wysłać ją na email nauczycielki, który zapisała na tablicy. I tutaj pojawił się problem. Otóż posiadam ja sobie wadę wzroku. Może niezbyt dużą, jednak i tak udaje się jej uprzykrzać mi życie na każdym kroku. Jestem krótkowidzem. A jak można się spodziewać, tablica była dość daleko ode mnie. (Okulary oczywiście posiadam, ale w tamtej chwili były one zbyt słabe, bo wada się pogłębiła, a ja do okulisty miałam iść dopiero za kilka tygodni.)
Można sobie jedynie próbować wyobrazić moją panikę, kiedy o tym usłyszałam. A jak wcześniej wspomniałam - byłam zbyt nieśmiała, by zgłosić nauczycielce, że zwyczajnie nie widzę co tam nabazgrała. Krzywiłam się, zmieniałam ułożenie okularów, mrużyłam oczy, ale niewiele to dało. I tutaj z pomocą przyszedł mój przyjaciel, który siedział obok mnie. Najwyraźniej zauważył strach wymalowany na mojej twarzy. Bez słowa wziął mój planer, otworzył na stronie, gdzie normalnie znajdują się prywatne notatki - których ja nie prowadziłam, o czym także wiedział - i bez mrugnięcia okiem zapisał tam nieszczęsny adres mailowy nauczycielki, a następnie odwrócił się do mnie, uśmiechnął nieznacznie i odłożył planer na miejsce. Kilka chwil później otworzył swój własny i udawał wielce zadziwionego, że to jednak nie tam znalazła się notatka.
...Aktor z niego słaby, ale przyjaciel wspaniały.

#szkoła #przyjaciel #wadawzroku

Pobierz ten tekst w formie obrazka
2 czerwca 2017, 21:03 przez Swierzaczek (PW) | Skomentuj | było | Do ulubionych
Głosów
0
(w tym negatywnych:
0
)
plus Wspaniałe
0
poczekalnia
Dawano, dawno temu to było - za czasów słusznie minionych. Jechałyśmy wraz z siostrą z Bydgoszczy (od koleżanki) do Warszawy. Pociąg miałyśmy o 5.30. Wyruszyłyśmy z Wyżyn. Siedzimy na przystanku o godzinie 4.30 i czekamy na autobus na dworzec - trochę zaniepokojone czy zdążymy. Nagle podjeżdża milicja radiowozem - legitymują nas (a ja nieco przestraszona, bo milicja dobrej opinii nie miała). Niemniej jednak - dla rozładowania napięcia rzuciłem żartem " a może podwieźliby nas panowie na dworzec ?" . Panowie na to - "wsiadajcie" . Wsiadłyśmy więc i zajechałyśmy na dworzec radiowozem. Podziękowałyśmy panom serdecznie - nic więcej od nas nie oczekiwali. W ten sposób zdążyłyśmy na pociąg i niemusiałyśmy czekać na następny 3 godzin. Dodam, że wtedy radio taxi nie było, a i złapanie taksówki proste nie było.

Dawno dawno temu

Pobierz ten tekst w formie obrazka
27 maja 2017, 16:22 przez katem (PW) | Skomentuj | było | Do ulubionych
Głosów
0
(w tym negatywnych:
0
)
plus Wspaniałe
0
poczekalnia
Zła młodzież, zepsuta młodzież.
Dzisiaj zauważyłam, że chyba jeszcze nie do końca. Na przystanku czekała grupa ludzi, kilkoro młodych (kilkanaście-dwadzieścia
lat) i jedna starsza pani. Przyjechał autobus, zatrzymał się, otworzył drzwi. Spodziewałam się wyścigu szczurów do wolnych siedzeń, a tu niespodzianka. Nikt z młodych nawet drgnął, wszyscy poczekali, aż pani wsiądzie, dopiero potem spokojnie powsiadali za nią.

Pobierz ten tekst w formie obrazka
25 maja 2017, 21:21 przez ejcia (PW) | Skomentuj | było | Do ulubionych
Głosów
0
(w tym negatywnych:
0
)
plus Wspaniałe
0
poczekalnia
Jechałam ostatnio pociągiem do szkoły na 10 lekcji, i, niestety, miałam przy sobie tylko 6.50, by kupić coś do jedzenia. W związku z tym, nie kupowałam niczego w pobliskiej Żabce, czekając, aż porządnie zgłodnieję. Gdy więc przyjechałam na swoją stację, byłam naprawdę głodna, a wiedziałam, że w domu najprawdopodobniej nie będzie nic ugotowanego. Poszłam zatem do ,,DeguStacji", mini-restauracji na mojej stacji kolejowej i mój wzrok natychmiast przykuło duże, pożywnie wyglądające ciasto. Niestety, za osiem złotych... Rzucam więc ostatnie spojrzenie na mój niedoszły posiłek, zastanawiając się, czy wytrzymam do wieczoru, kiedy mama wróci z zakupami, a wtedy pani zapytała, czy coś mi podać. Powiedziałam, że nic, bo nie mam wystarczająco pieniędzy, na co pani... sprzedała mi ciastko za 6.50, zamiast osiem złotych.

DeguStacja Głód Pieniądze

Pobierz ten tekst w formie obrazka
20 kwietnia 2017, 16:18 przez Obiwankasobi (PW) | Skomentuj | było | Do ulubionych
Głosów
0
(w tym negatywnych:
0
)
plus Wspaniałe
0
poczekalnia
:) Chcialem tu dodac cos co niektórzy określą mianem "wazeliny". Nie dbam o to. Nawet mam to w tzw 4 literach. Pewnie nie przejdzie przez moda...ale co mi tam:)

Jakis czas temu( lata) poznalem online Goscia. Przez Duże G.
Sam niepelnosprawny, z duzą ulomnoscia. I zawsze gadal o innych. Nie o sobie ale ze inni potrzebują, że on sobie radzi - bo radzi. Nigdy nie zciemnił nic- pisał jak jest. Czasem dał tyłka, często pomógł- na ile mozna z wózka inwalidzkiego i z Passatem kombi.Pomagał i pomaga.Ciągle- innym. Przywrocił mi wiare ze niepelnosprawny to nie ten co sie domaga ciagle i "ze mu sie nalezy" - to także ten co robi coś dla innych "kundli na drodze zycia". Ma wpaniala rodzine ktora go wspiera ale nie spoczywa na laurach ze jest JEMU dobrze- walczy za innych.
Dzieki "stary" mimo ze nie gadamy i ze szanujesz milczenie.
Dzieki.Badz jaki jestes póki ci sił starczy. A na kolejki i makiety juz patrze inaczej:)))) A u mnie wszystko idzie ku lepszemu - moze sie spotkamy niebawem - Charakterku:)

Pobierz ten tekst w formie obrazka
Głosów
36
(w tym negatywnych:
0
)
plus Wspaniałe
36

1