Profil użytkownika
suavis
| Zamieszcza historie od: | 20 lutego 2012 - 15:00 |
| Ostatnio: | 20 lutego 2012 - 15:00 |
- Historii na głównej: 1 z 1
- Punktów za historie: 54
- Komentarzy: 0
- Punktów za komentarze: 0
Historia sprzed paru lat.
Za młodu często podróżowałam na stopa, zatrzymując się u znajomych rozsianych po Polsce. Mając 19 lat dysponowałam niewielkimi finansami, ale sposób podróżowania i noclegi wiążały się też z kwestiami "ideologicznymi" i moją ogólną towarzyskością. Każdy wyjazd to był kolejny "wspaniały" na mojej drodze.
Historia 1
Powrót na stopa z koleżanką z Krakowa, nieopatrznie zostawiłyśmy swoją mapę u znajomych, a że jechałyśmy na drugi koniec Polski było to dość kłopotliwe. Pierwszy kierowca który nam się zatrzymał podarował nam swoją mapę samochodową Polski (wielkie bydlę dla zawodowych kierowców, bardzo szczegółowe, w sklepie kilkadziesiąt złoty). Okazało się również, że właśnie wraca ze Słowacji i dostało się nam po słowackim piwie. A podwoził nas zaledwie z 40 kilometrów.
Historia 2
Kraków, idę sobie ulicą, nagle zaczepia mnie jakiś lekko menelowaty [P]an idący za mną:
[P] Panienka zgubiła, prosze uważać.
I wręcza mi 10 zł które rzeczywiście miałam w tylnej kieszeni spodni, musiały wypaść kilkanaście metrów wcześniej.
Historia 3
Krótka wycieczka z miasta w którym studiowałam do koleżanki na wioskę - ponad 80 km w jedną stronę, ale liczę na złapanie stopa do dużej miejscowości 15 km od owej wsi i podróż autobusem. Kierowca który mnie podwoził zboczył 20 km ze swojej trasy by podwieźć mnie pod dom koleżanki - sam jeździł na stopa, córka w moim wieku też jeździ, może kiedyś ktoś jej wyświadczy taką przysługę.
Za młodu często podróżowałam na stopa, zatrzymując się u znajomych rozsianych po Polsce. Mając 19 lat dysponowałam niewielkimi finansami, ale sposób podróżowania i noclegi wiążały się też z kwestiami "ideologicznymi" i moją ogólną towarzyskością. Każdy wyjazd to był kolejny "wspaniały" na mojej drodze.
Historia 1
Powrót na stopa z koleżanką z Krakowa, nieopatrznie zostawiłyśmy swoją mapę u znajomych, a że jechałyśmy na drugi koniec Polski było to dość kłopotliwe. Pierwszy kierowca który nam się zatrzymał podarował nam swoją mapę samochodową Polski (wielkie bydlę dla zawodowych kierowców, bardzo szczegółowe, w sklepie kilkadziesiąt złoty). Okazało się również, że właśnie wraca ze Słowacji i dostało się nam po słowackim piwie. A podwoził nas zaledwie z 40 kilometrów.
Historia 2
Kraków, idę sobie ulicą, nagle zaczepia mnie jakiś lekko menelowaty [P]an idący za mną:
[P] Panienka zgubiła, prosze uważać.
I wręcza mi 10 zł które rzeczywiście miałam w tylnej kieszeni spodni, musiały wypaść kilkanaście metrów wcześniej.
Historia 3
Krótka wycieczka z miasta w którym studiowałam do koleżanki na wioskę - ponad 80 km w jedną stronę, ale liczę na złapanie stopa do dużej miejscowości 15 km od owej wsi i podróż autobusem. Kierowca który mnie podwoził zboczył 20 km ze swojej trasy by podwieźć mnie pod dom koleżanki - sam jeździł na stopa, córka w moim wieku też jeździ, może kiedyś ktoś jej wyświadczy taką przysługę.
autostop
1
« poprzednia 1 następna »
