Profil użytkownika
greymouse
| Zamieszcza historie od: | 18 lutego 2012 - 22:40 |
| Ostatnio: | 18 lutego 2012 - 22:40 |
- Historii na głównej: 1 z 1
- Punktów za historie: 60
- Komentarzy: 0
- Punktów za komentarze: 0
Historia z tłustego czwartku, o cudownej Pani kasjerce w PKP!
Jako, że należę do wyjątkowych śpiochów, nie udało mi się zdążyć na pociąg do Warszawy, gdzie miałam bardzo ważne spotkania. Jestem z Zielonej Góry, przez co ilość pociągów do Warszawy jest wyjątkowo mała. Na dodatek tylko pociąg o 5 rano mieścił się w moich wydatkach. Zrozpaczona poszłam oddać bilet na pociąg, który zakupiłam wcześniej. Ze smutną miną pytając kasjerki czy jest jakiś inny pociąg i w jakiej cenie. Pociąg był za godzinę, ale niestety kosztował prawie 100 zł, a takimi funduszami nie dysponowałam. Pani w kasie widząc moją smutną minę i widząc, że chce odejść od okienka. Poprosiła bym chwilę została i po chwili wstukiwania czegoś w swoim komputerku. Spytała się czy parę przesiadek nie było by dla mnie problemem, bo czas podróży byłby ten sam, co z jedną przesiadką. Jak się okazała Pani kasjerka znalazła specjalnie dla mnie parę połączeń, które umożliwią mi podróż do Warszawy taniej. Jak się okazało musiałam dopłacić jedynie 1,30! Dziękuję Pani kasjerce z PKP w Zielonej Górze, gdyby nie ona zapewne nie udałoby mi się dotrzeć na ważne spotkania!
Kiedyś miałam podobną sytuację ze spóźnieniem na pociąg. Niestety wtedy nie miałam okazji trafić na tak WSPANIAŁA kasjerkę i musiałam odwołać swój wyjazd.
Jeszcze raz dziękuje!
Jako, że należę do wyjątkowych śpiochów, nie udało mi się zdążyć na pociąg do Warszawy, gdzie miałam bardzo ważne spotkania. Jestem z Zielonej Góry, przez co ilość pociągów do Warszawy jest wyjątkowo mała. Na dodatek tylko pociąg o 5 rano mieścił się w moich wydatkach. Zrozpaczona poszłam oddać bilet na pociąg, który zakupiłam wcześniej. Ze smutną miną pytając kasjerki czy jest jakiś inny pociąg i w jakiej cenie. Pociąg był za godzinę, ale niestety kosztował prawie 100 zł, a takimi funduszami nie dysponowałam. Pani w kasie widząc moją smutną minę i widząc, że chce odejść od okienka. Poprosiła bym chwilę została i po chwili wstukiwania czegoś w swoim komputerku. Spytała się czy parę przesiadek nie było by dla mnie problemem, bo czas podróży byłby ten sam, co z jedną przesiadką. Jak się okazała Pani kasjerka znalazła specjalnie dla mnie parę połączeń, które umożliwią mi podróż do Warszawy taniej. Jak się okazało musiałam dopłacić jedynie 1,30! Dziękuję Pani kasjerce z PKP w Zielonej Górze, gdyby nie ona zapewne nie udałoby mi się dotrzeć na ważne spotkania!
Kiedyś miałam podobną sytuację ze spóźnieniem na pociąg. Niestety wtedy nie miałam okazji trafić na tak WSPANIAŁA kasjerkę i musiałam odwołać swój wyjazd.
Jeszcze raz dziękuje!
pociąg kasjerka pkp
1
« poprzednia 1 następna »
