Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation
Profil użytkownika

ejcia

Zamieszcza historie od: 20 lipca 2012 - 0:09
Ostatnio: 26 sierpnia 2017 - 20:32
  • Historii na głównej: 29 z 36
  • Punktów za historie: 1295
  • Komentarzy: 2
  • Punktów za komentarze: 0
 
Lata młodości. Pojechałam odwiedzić koleżankę. Rozmawiamy sobie w pokoju, od razu wchodzi jej mama, że najmłodsza, 7-o letnia córka bawiła się przed domem, coś jej odbiło, otworzyła sobie furtkę i wyszła na ulicę. Normalnie tego nie robiła, wiedziała, że nie wolno.
No cóż: wszystkie trzy na rowery i pojechałyśmy szukać. Każda w inne miejsce lubiane przez małą. Poszczęściło mi się, znalazłam ją na placu zabaw. Podeszłam (ja ją trochę znałam z widzenia plus wiedziałam, jak była ubrana, ona mnie nie kojarzyła) i zagadnęłam, czy ma na imię Ania, a jej siostra to Marysia. Potwierdziła, zaproponowałam, że zawiozę ją do domu. W tym momencie mała podniosła krzyk: Ja pani nie znam, nigdzie nie pójdę!
Jak mnie mamy innych dzieci z placu zabaw opadły, od razu przesłuchanie, kim jestem, czego chce od dziecka. Tłumaczenie niewiele dało, w końcu stanęło na tym, że zatelefonuję po matkę i dziecko samo powie kto to jest.

Wspaniałe były:
- Matka dziecka, która nauczyła małą prawidłowego reagowania
- Panie z placu zabaw, które zainteresowały sie potencjalnym zagrożeniem nieswojego dziecka

Pobierz ten tekst w formie obrazka
5 listopada 2015, 21:02 przez ejcia (PW) | Skomentuj | Do ulubionych
Głosów
30
(w tym negatywnych:
0
)
plus Wspaniałe
30
Dziś jedna z poznańskich żabek. Wśród innych zakupów miałam jedną gumę do żucia. Tzn taką pojedynczo pakowaną, nie torebkę. Przy kasie skaner nie chciał sczytać kodu, wymieniłam na inną, bo akurat stały pod ręką, to samo. Już proponowałam, ze z niej zrezygnuje, w końcu to tylko taka zachcianka, ale ostatecznie dostałam w gratisie od sympatycznego pana na kasie. Dziękuję, pyszna była :)

Pobierz ten tekst w formie obrazka
15 września 2015, 19:34 przez ejcia (PW) | Skomentuj | Do ulubionych
Głosów
16
(w tym negatywnych:
0
)
plus Wspaniałe
16
zarchiwizowany
Na moim osiedlu jest dwóch panów, wielbicieli mocniejszych trunków. Pierwszy z nich: krótko przed 40, lubi popić, całe dnie spędza na ławeczce, przy czym nigdy nie żebrze. Kilka lat temu nie mogłam odpalić skutera. Podszedł, zabrał się do pomocy (mechanik z wykształcenia) też mu nie szło, aż nie wytrzymał i "rzucił mięsem". Po czym spojrzał na mnie wystraszony i mówi: przepraszam, że przy kobiecie, wyrwało mi się.
Skuter naprawił, napiwku nie chciał.

Drugi pan. Mniej więcej w podobnym wieku, dnie spędzał pod Biedronką awansując każdego wychodzącego od razu do stopnia kierownika. Twarz czerwona, nos jak bania, brudny, śmierdzący, nieogolony. I tak latami. Chyba zeszłego lata dotarło do mnie nagle, że dawno go nie widziałam. Od słowa do słowa z ludźmi, pojawiły się pogłoski, że "wziął się za siebie". Ok, fajnie, powodzenia. Po czym zapomniałam o sprawie. Widziałam go kilka dni temu. Wynosił z innymi panami meble z dostawczaka do bloku. Porządnie ubrany (na roboczo, ale schludnie) ogolony, roześmiany taką radością życia, chociaż szafa lekka raczej nie była, twarz dwadzieścia lat młodsza, o normalnym kolorze, nawet przystojna.

Puenty brak. Po prostu dwie pozytywne historie.

Pobierz ten tekst w formie obrazka
10 września 2015, 21:31 przez ejcia (PW) | Skomentuj | było | Do ulubionych
Ocena: 5 (Głosów: 5)
Historia sprzed kilku lat. Trochę "religijna", ale działo się to między ludźmi "w temacie", więc nie powinno nikogo razić.
Piesza
pielgrzymka do Częstochowy. Kilkanaście km po wyruszeniu rozkleił mi się nowiutki, dobrej marki sandał. Właściwie należałoby reklamować, ale ani paragonu przy sobie, ani sklep nie na miejscu. Kierowca grupy podwiózł mnie do szewca, weszłam, pytam o możliwość usługi na cito. Wspaniały pan zeszył od ręki, obejrzał drugi but czy nie szykuje podobnej niespodzianki, a zapytany o cenę odpowiedział: "Matka Boska mi zapłaci".
Dziękuję. Buty służą do dziś, a minęło najmniej siedem lat.

Pobierz ten tekst w formie obrazka
19 lipca 2015, 14:08 przez ejcia (PW) | Skomentuj | Do ulubionych
Głosów
73
(w tym negatywnych:
0
)
plus Wspaniałe
73
zarchiwizowany
Dowiedziałam się dziś zupełnym przypadkiem, że jedna z moich stałych klientek, przesympatyczna, pozytywna osoba jest fanką jedynego słusznego radia.
Znam kobietę od dwóch lat, przez ten czas nie spotkałam się z choćby jednym słowem, jakąkolwiek przesłanką co do jej zainteresowań.
I można? Można!

Pobierz ten tekst w formie obrazka
14 lipca 2015, 21:12 przez ejcia (PW) | Skomentuj | było | Do ulubionych
Ocena: 0 (Głosów: 0)
W zeszłym tygodniu na os. Przyjaźni w Poznaniu. Stałam w korku do świateł, a idący chodnikiem policjant wolał zastukać mi w szybę i krzyknąć "włącz światła", niż wpakować mandat. Bardzo, bardzo dziękuję:)
Na swoje usprawiedliwienie mogę dodać tylko, ze na co dzień o tym nie zapominam, a chwilę wcześniej pozbyłam się mojej "drugiej połówki".

Pobierz ten tekst w formie obrazka
27 maja 2015, 16:06 przez ejcia (PW) | Skomentuj | Do ulubionych
Głosów
41
(w tym negatywnych:
0
)
plus Wspaniałe
41
Lat temu dwadzieścia, albo więcej. Palił się nasz blok. Nie nasze mieszkanie, ale straż pożarna wyprowadziła wszystkich lokatorów na zewnątrz. Byłam wtedy na początku podstawówki, razem z młodszą siostrą stałyśmy między dorosłymi, bardzo się bałyśmy. Pożar przez okno zobaczyła mama mojej przyjaciółki ze szkoły, skojarzyła który to blok, przyszła z drugiego osiedla, porozmawiała z naszą mamą i zabrała mnie i siostrę do siebie, po czym całe popołudnie we czwórkę budowałyśmy z klocków tor przeszkód dla małych piłeczek.

Pobierz ten tekst w formie obrazka
17 kwietnia 2015, 13:53 przez ejcia (PW) | Skomentuj (1) | Do ulubionych
Głosów
37
(w tym negatywnych:
0
)
plus Wspaniałe
37
zarchiwizowany
Dziś w Poznaniu w okolicy ronda rataje ok godz 17. Korek jak ta lala, a tu karetka na sygnale. Wiem, ze to obowiązek, może i ja byłam zmęczona, a przez to bardziej skłonna do wzruszeń, ale czymś wspaniałym było patrzeć, jak kierowcy w kilka sekund sprawnie pozjeżdżali na boki tworząc na środku jezdni wolna przestrzeń. Jesteście super!

Pobierz ten tekst w formie obrazka
4 marca 2015, 20:11 przez ejcia (PW) | Skomentuj | było | Do ulubionych
Ocena: 2 (Głosów: 4)
Wspaniały był mój brat. Lat temu wiele, w przedszkolu jeszcze. Mama odbiera po południu jego i młodszą rok siostrę, już z szatni się jeszcze po coś cofnęła do sali, a dzieci się ubierają. Przyszła z powrotem, a tu tatuś jakiejś innej dziewczynki wyskakuje z pretensjami, że mój brat popchnął jego córkę. Mama zaczyna wypytywać Michała co i jak, a ten stanął napuszony naprzeciw tatuśka i wypalił na pół szatni: Bo proszę pana, ja sobie nie życzę, żeby ona przezywała moją siostrę świnia!

Pobierz ten tekst w formie obrazka
2 lutego 2015, 23:05 przez ejcia (PW) | Skomentuj (1) | Do ulubionych
Głosów
72
(w tym negatywnych:
0
)
plus Wspaniałe
72
Jest to historia z lat 50-tych opowiadana przez moją mamę.
We wsi w której mieszkała zapalił się dom, a
od niego stodoła. Przyjechała straż pożarna, gasi, wokoło pełno gapiów, aż tu nagle gospodarz łapie się za głowę i zaczyna krzyczeć "Ludzie, w stodole za belką jest granat".
Wszyscy skamienieli, część wsi była jeszcze drewniana, kryta strzechą, gdyby wybuch rozniósł żar po okolicy...
Strażacy stanęli, nie wiedzieli, co robić.
Z tłumu wyskoczył 16-o letni chłopak, wypytał gospodarza, gdzie dokładnie schował pamiątkę z wojny, po czym wbiegł do płonącego budynku i za chwilę oddał granat dowódcy strażaków.
Później wrócił jeszcze do środka i wyprowadził stojącą w stodole "Warszawę".
Mieszkańcy wsi podobno chwalili się później po okolicy, że mają u siebie bohatera :-)

Pobierz ten tekst w formie obrazka
29 sierpnia 2014, 21:30 przez ejcia (PW) | Skomentuj | Do ulubionych
Głosów
64
(w tym negatywnych:
0
)
plus Wspaniałe
64