Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation
Logowanie
X  
Login:
Hasło:
 
  Nie masz konta? Zarejestruj się
Zapomniałeś hasła? Odzyskaj hasło
Nie dostałeś linku aktywacyjnego? Wyślij go ponownie
 
Profil użytkownika

bazyleo

Zamieszcza historie od: 1 lutego 2012 - 1:15
Ostatnio: 28 marca 2012 - 1:38
  • Historii na głównej: 1 z 1
  • Punktów za historie: 76
  • Komentarzy: 0
  • Punktów za komentarze: 0
 
W ostatnie wakacje mieliśmy z kolegami turniej w piłke nożną. Czas spokojnie mija, aż nagle mój kolega mówi nam, że w swoich butach nie może grać. Więc cała nasza grupa szuka po kieszeniach pieniędzy i mamy chyba 7.50zł. Jako, że hala jest koło rynku ja i mój kolega udaliśmy sie po jakieś trampki dla niego. Dochodzimy do sklepu, patrzymy na cene trampek i... Zonk! 9 czy 10 zł. My zawiedzenie, mamy wychodzić, aż tu nagle pani [S]przedawczyni zaczyna do nas mówić:
[J] - Wie pani, mamy tutaj blisko turniej w piłkę nożną i zaraz mamy mecz i bardzo nam zależy, żeby kolega mógł zagrać, ale brakuje nam 2 czy 3 złotych.
[S]- Oj chłopaki... Sprzedam wam te trampki za 7.50. Ale pamiętajcie, macie wygrać ten mecz!
Bardzo grzecznie podziękowaliśmy i przez cały dzień byłem uradowany.
Mecz przegraliśmy 5-3, ale ta [S]przedawczyni była Wspaniała!
Jeszcze raz dziękuję.

szczęście miła pani

Pobierz ten tekst w formie obrazka
1 lutego 2012 - 1:23 przez bazyleo (PW) | Skomentuj (0) | Do ulubionych
Głosów
76
(w tym negatywnych:
0
)
plus Wspaniałe
76

1