Profil użytkownika
arek
| Zamieszcza historie od: | 2 lutego 2012 - 16:22 |
| Ostatnio: | 18 lutego 2012 - 0:44 |
- Historii na głównej: 1 z 1
- Punktów za historie: 93
- Komentarzy: 0
- Punktów za komentarze: 0
Mój tata ma dziwną manię zostawiania portfela na dachu samochodu przy otwieraniu drzwi. Pracował niegdyś w firmie rozwożącej hurtowo przeróżne chemikalia. Do rzeczy.
Pojechał dowieść gdzieś 20 kg kitu szklarskiego. Miał do dowiezienia tylko to, więc zamiast ciężarówki wziął prywatną osobówkę. Pojechał na stację, zatankował, poszedł zapłacić. Odjechał z 2 km i goni go jakaś pani maluchem. Mocno go wyprzedziła, potem nagle się zatrzymała. Wysiadła, po czym okazało się, że tata wystartował z portfelem na dachu, który spadł na stacji. Były w nim m.in. potwierdzenie wpłaty, pieniądze, itd. Uprzejma pani wzięła portfel i dogoniła tatę, co było nie lada wyczynem jak na malucha. Gdyby nie ona najpewniej wyleciałby z pracy.
Pojechał dowieść gdzieś 20 kg kitu szklarskiego. Miał do dowiezienia tylko to, więc zamiast ciężarówki wziął prywatną osobówkę. Pojechał na stację, zatankował, poszedł zapłacić. Odjechał z 2 km i goni go jakaś pani maluchem. Mocno go wyprzedziła, potem nagle się zatrzymała. Wysiadła, po czym okazało się, że tata wystartował z portfelem na dachu, który spadł na stacji. Były w nim m.in. potwierdzenie wpłaty, pieniądze, itd. Uprzejma pani wzięła portfel i dogoniła tatę, co było nie lada wyczynem jak na malucha. Gdyby nie ona najpewniej wyleciałby z pracy.
1
« poprzednia 1 następna »
