Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation

Top historii


Lat temu dwadzieścia, albo więcej. Palił się nasz blok. Nie nasze mieszkanie, ale straż pożarna wyprowadziła wszystkich lokatorów na zewnątrz. Byłam wtedy na początku podstawówki, razem z młodszą siostrą stałyśmy między dorosłymi, bardzo się bałyśmy. Pożar przez okno zobaczyła mama mojej przyjaciółki ze szkoły, skojarzyła który to blok, przyszła z drugiego osiedla, porozmawiała z naszą mamą i zabrała mnie i siostrę do siebie, po czym całe popołudnie we czwórkę budowałyśmy z klocków tor przeszkód dla małych piłeczek.

Pobierz ten tekst w formie obrazka
17 kwietnia 2015, 13:53 przez ejcia (PW) | Skomentuj (1) | Do ulubionych
Głosów
37
(w tym negatywnych:
0
)
plus Wspaniałe
37
Było to mniej więcej 10 lat temu, gdy chodziłam do podstawówki. Wychowawczyni zabrała nas na wycieczkę, po której poszliśmy na lody. Można było wybrać lody gałkowane lub na patyku. Ja, zwolenniczka tych drugich, od razu ustawiłam się w kolejce do zamrażalek, gdzie były smakołyki. Jako, że wychowawczyni chciała nas czegoś nauczyć każdemu dała po kilku złotych, żebyśmy sami zapłacili. Ja ze stresu, że po raz pierwszy będę płacić, upuściłam pieniądz, który poturlał się po zamrażalkę. Od razu zaczęłam płakać, bo oczywiście wtedy nie było już mnie stać na loda. Na szczęście zobaczył mnie mój dziadek, który przypadkowo znalazł się w tym samym momencie w sklepie. Podszedł do mnie i spytał się co się stało. Po krótkim wytłumaczeniu dał mi brakującą kwotę i mogłam po raz pierwszy sama zapłacić za zakupy. Byłam bardzo wdzięczna dziadkowi i teraz sobie uświadomiłam, że nigdy mu za to nie podziękowałam. Więc pójdę teraz mu za to podziękować. :D

najlepszy dziadek na świecie

Pobierz ten tekst w formie obrazka
17 marca 2015, 17:23 przez maladziewczynka (PW) | Skomentuj | Do ulubionych
Głosów
32
(w tym negatywnych:
0
)
plus Wspaniałe
32
Witam was. To moja pierwsza historia.


Jakieś 3 tygodnie temu wyprowadziłem się ze stancji. Ludzie, z którymi mieszkałem, zamienili moje
życie w piekło. Ale ta historia nie nadaje się na piekielnych. Pozwólcie mi wyjaśnić.

Mieszkałem na stancji pośród licealistów (jestem studentem). Mieszkałem ze współlokatorem. On to wszystko nakręcał, bo mieszkał sam, a ktoś mu doszedł. Nie mogłem znieść ciągłego nagabywania, mówienia o mnie za moimi plecami, chamskich odzywek, grzebania po rzeczach. Przez nich moje życie studenckie i prywatne (tj. studia i sprawy osobiste) się posypało. Wyprowadziłem się, bo nie mogłem tego znieść. Do tego kredyt studencki i wizja wylotu z uczelni.

Aniołami dla mnie byli:
-właścicielka mieszkania, która pomimo zapisów w umowie, zwróciła mi pieniądze i podeszła do mnie jak do poważnego człowieka;
-moi wykładowcy, którym powiedziałem moją historię i zlitowali się i mnie przepuścili na drugi semestr (było ciężko bo próbowałem się starać, ale myśl o ludziach ze stancji i grożeniu mi śmiercią mnie przybijała)
-pani Joli z dziekanatu, że pomogła mi wszystkiego dokonać (a mówią, że Panie z dziekanatu są takie niemiłe ;) )
-moim przyjaciołom i znajomym, że zawsze przy mnie byli, że wspierali i że mówili, że pomogą jak wszystko się posypie.

Podziękowałbym rodzinie, ale zawsze narzekali i narzekają, że to jeszcze za mało (tak już było od podstawówki, więc doesn't matter). No i sam dla siebie byłem aniołem, bo poczułem, jak to jest poddać się.

I teraz uwaga dla wszystkich, nie ważne, czy tu zaglądają czy nie:

NIGDY SIĘ NIE PODDAWAJCIE. ZAWSZE W SIEBIE WIERZCIE, NAWET KIEDY NIKT JUŻ W WAS NIE WIERZY. JESTEŚCIE SIŁĄ SAMĄ W SOBIE I TO SIĘ LICZY.

Jak to powiedział jeden z moich autorytetów:
Everybody can be famous,
and it doesn't matter what your name is.
Everybody is a star,
doesn't matter who you are.

Każdy z nas został stworzony do wyższych celów (bez względu na religię). Pozdrawiam i wierzę w was!

stancja ludzie-anioły

Pobierz ten tekst w formie obrazka
12 marca 2015, 21:58 przez wiciox (PW) | Skomentuj | Do ulubionych
Głosów
27
(w tym negatywnych:
0
)
plus Wspaniałe
27
Wczoraj miałam cudowny przykład tego, że wspaniali ludzie wciąż istnieją i są tuż obok. Zapewne niektórzy nie zobaczą w tym nic wspaniałego, ale do rzeczy.
Choroba, matura, ładna pogoda i zamknięcie w domu swoje zrobiły i siedziałam ze sporym dołkiem przed komputerem, pisząc przyjacielem. Kiedy usłyszał, że nie czuję się najlepiej, pierwszym pytaniem było, czy chcę pogadać. Cóż... no zawsze mogę się wypisać, więc pewnie. Ale nie... na pisaniu to nie polegało, bo choć było po 22 to zadzwonił i rozmawiał ze mną przez godzinę, słuchając moich żali i pocieszając. I to była najmilsza rzecz, jakiej w ostatnim czasie doświadczyłam.
Nie wiem czy to kiedyś przeczytasz, ale jeśli tak, to chciałabym żebyś wiedział, że to naprawdę wiele dla mnie znaczy, bo z reguły "przyjaciele" mieszkający dwa domy dalej nie mają czasu wpaść na godzinkę, jeżeli czegoś nie potrzebują.

rozmowa

Pobierz ten tekst w formie obrazka
8 marca 2015, 14:30 przez Elain (PW) | Skomentuj | Do ulubionych
Głosów
23
(w tym negatywnych:
0
)
plus Wspaniałe
23
Dziękuje Panu Egzaminatorowi z MORDu w Oświęcimiu za życzliwe podejście na egzaminie. Egzamin zdawałam 3 go marca i bardzo się denerwowałam a dzięki miłym słówkom stres puścił. Oby Pan na swojej drodze spotykał samych Wspaniałych ludzi.

Pobierz ten tekst w formie obrazka
6 marca 2015, 7:56 przez margol86 (PW) | Skomentuj | Do ulubionych
Głosów
21
(w tym negatywnych:
0
)
plus Wspaniałe
21
Bardzo chciałam podziękować mojej koleżance z klasy za uratowanie mi dzisiaj życia. Wykazała się świetnym refleksem łapiąc mnie za torebkę i wciągając z powrotem na chodnik z pod rozpędzonego samochodu ( to nic że byłam na pasach i miałam pierwszeństwo, ale gościu z samochodu jakoś się tym nie przejął jadąc prosto na mnie i nawet nie zwalniając ). Gdyby nie ona prawdopodobnie już by mnie nie było na tym świecie.



Dzięki Mała :***

Pobierz ten tekst w formie obrazka
4 marca 2015, 19:16 przez terefererexd (PW) | Skomentuj | Do ulubionych
Głosów
44
(w tym negatywnych:
0
)
plus Wspaniałe
44
Chyba każdy, kto od czasu do czasu robi zakupy przez Internet, dokonał transakcji, z których nie jest do końca zadowolony. Długie oczekiwanie na przesyłkę, towar inny niż na zdjęciu, ubranie, które nie leży jak powinno, wadliwy sprzęt, omyłkowo wysłany zupełnie inny przedmiot, to tylko niektóre ze znanych allegrowiczom i nie tylko, nieprzyjemnych niespodzianek związanych z internetowym shoppingiem. Najgorsze jest to, że nie wszyscy sprzedawcy potrafią odpowiednio zareagować i naprawić pomyłkę lub zadośćuczynić, nie pozostawiając niesmaku u kupującego.

Wspaniały sprzedawca, na którego trafiłam, obsługiwał hurtownię chińskich gadżetów na e-bayu. Pewnego razu zapragnęłam uzupełnić szafę o czapkę z minką pandy (potrzebna do przebrania:). Przejrzałam oferty na allegro, ale ze względu na cenę i drogą dostawę z Chin postanowiłam sprawdzić e-bay. Znalazłam dwa interesujące mnie modele (u tego samego sprzedawcy) z darmową wysyłką w cenie ok. 2 $ każda. Było to kilkukrotnie taniej niż w „polskim” sklepie, więc nie zastanawiając się długo zamówiłam obydwie czapki. Darmowa była oczywiście najtańsza forma wysyłki, ale miałam dużo czasu, więc czekałam cierpliwie.

Pierwsza czapka przyszła po ok. 3 tygodniach. Zdziwiło mnie, że w przesyłce nie było drugiej, ale postanowiłam na nią czekać. Po następnych dwóch tygodniach skontaktowałam się ze sprzedawcą. Poinformowałam o sytuacji i pewna, że drugiej zapomnieli wysłać, prosiłam o ponowną wysyłkę. Pan łamanym angielskim twierdził, że wysłane, że sprawdzają itd. Ja postawiłam na swoim, a pan wykonał zwrot wpłaty na mój Paypal i prosił tylko (pisząc to kilkukrotnie) o pozytywny komentarz.

Następnego dnia przyszła zarówno kasa jak i druga czapka, z pieczątek na kopercie wynikało, że wysłana tak, jak pan mnie zapewniał. Widocznie podróż z Chin zajęła jej dłużej. Oczywiście wystawiłam odpowiedni komentarz i oddałam panu pieniądze.

Dlaczego uważam, że ten sprzedawca jest Wspaniały? W moim kilkuletnim doświadczeniu na allegro nigdy nie spotkałam takiego, który by tak szybko zareagował i rozwiązał problematyczną sytuację, któremu bardziej zależało na dobrej opinii niż na kwocie <10zł i który (pomimo swojej racji) poszedłby mi na rękę.

sprzedawca e-bay allegro

Pobierz ten tekst w formie obrazka
1 marca 2015, 23:04 przez Kredka (PW) | Skomentuj | Do ulubionych
Głosów
37
(w tym negatywnych:
0
)
plus Wspaniałe
37
Serdecznie dziękuję Panu Taksówkarzowi, który zawiózł mnie dziś do sądu najszybciej jak mógł, ponieważ wiedział, że jestem już spóźniona, i obiecał trzymać kciuki, za moją wygraną w sprawie. Pan Taksówkarz nie chciał wziąć ode mnie pieniędzy za kurs, mimo, iż nalegałam.

Szanowny Panie Taksówkarzu, jeśli Pan to czyta, niech Pan wie, że dobro powraca.

Dziękuję!

krakow taxi

Pobierz ten tekst w formie obrazka
26 lutego 2015, 12:36 przez radomianka (PW) | Skomentuj (1) | Do ulubionych
Głosów
39
(w tym negatywnych:
0
)
plus Wspaniałe
39
Starsi bez przykładu nie pociągają...


W swoim życiu nigdy nie starałem się narzucać swojej wiary, emanować nią i wychwalać.W słowach
my ludzie jesteśmy zbyt pyszni, słowa nie pociągną nas do lepszego życia. To przykład może być ścieżką, którą może warto się wybrać? Bardzo często, gdy przebywam w kościele na modlitwie zauważam , przeciwne zjawisko do miejsca, w którym ludzie się znajdują. Spoglądam na skwaszone miny ludzi, których ktoś poprosił o zrobienia miejsca...Dostrzegam nie chce użyć słowa pogarda bo to zbyt ostre stwierdzenie, może pycha? Klęczymy przed Bogiem , modlimy się... jak to się dzieje,że nie jesteśmy w stanie zauważyć bliźniego obok siebie? Czy tego nie uczy nas wiara aby miłować, wspierać , pomagać?
DO czego zmierzam...
jestem młodym mężczyzną, dla mnie nie jest problemem zrobić komuś miejsce,bardzo często to robię. Przychodzimy w wspólnym celu, więc szukam odpowiedzi dlaczego tak się dzieje? Czy skrzywiony obraz polskiej młodzieży da się kiedyś wyprostować?
W każdej młodej osobie jest mnóstwo dobra, trzeba Tylko umieć wyciągnąć na wierzch i zarażać ŻYCZLIWOŚĆ.

Pobierz ten tekst w formie obrazka
25 lutego 2015, 16:58 przez NormalnyFacet (PW) | Skomentuj | Do ulubionych
Głosów
13
(w tym negatywnych:
0
)
plus Wspaniałe
13